(tylko do korespondencji): Szybowice 378,
48-200 Prudnik

Odsłony: 109509

Czy psa należy karać? cz. 1To bardzo trudny temat. Uważam, że co najmniej tak samo trudny, jak kara wobec dzieci - zwykle jedni są „za”, a inni „przeciw” i u jednych, i u drugich wywołuje to zazwyczaj sporo emocji, tym większych, że problem ten nakłada się na nie rozstrzygnięty ciągle spór o prawa zwierząt.

Czy jednak musimy wdawać się w ten spór?

Zacznijmy może od tego: co to jest kara.

Słownik tłumaczy ją jako „następstwo zachowania się jednostki odczuwane przez nią jako przykre”.
Szerzej tę kwestię ujmując, z punktu widzenia psychologii, można powiedzieć, że jest to każde następstwo zachowania jednostki, które - w przyszłości i w podobnych warunkach - zmniejsza prawdopodobieństwo wystąpienia zachowania (w przypadku aktywności niepożądanej) lub zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia zachowania pożądanego (w przypadku braku niepożądanej aktywności).
Mówiąc „po ludzku”:

o karze mówimy, gdy wystąpią przykre konsekwencje pobicia Jasia przez Adasia i w przyszłości Adaś już nie będzie bił Jasia lub gdy Tadzio - widząc, że Adaś bije Jasia - nie rozdzielił kolegów i został za to ukarany, w przyszłości więc powinien starać się pogodzić zwaśnionych.

Karą może być zarówno konkretne dolegliwe działanie, jak i powstrzymanie się od nagrody - czyli Adaś może dostać nieodpowiednią ocenę z zachowania, ale też może nie dostać batonika, jak wszystkie pozostałe dzieci.
Behawioryści (mówiąc w przybliżeniu naukowcy zajmujący się mechanizmami warunkowania, tzn. uczenia metodami bodźcowymi) uważają, że kary są nieskuteczne, gdyż tłumią niepożądane zachowania, ale ich nie eliminują. Jest to jednak zbyt daleko posunięty wniosek, ponieważ - czy to ludzie, czy zwierzęta - uczą się nie tylko przez bodźce (warunkowanie klasyczne), ale także przez doświadczenie, a takim m. in. doświadczeniem jest nagradzanie i karanie (warunkowanie instrumentalne).

W odniesieniu więc do kar wymienia się zasady, których spełnienie warunkuje skuteczność lub nieskuteczność kar, czyli mówi się o tym czy kara jest/była:

  • odpowiednia do czynu (wielkość/dotkliwość kary dostosowana do wielkości wykroczenia)
  • odpowiednia dla jednostki (dostatecznie, ale niezbyt mało lub nie nadmiernie dolegliwa dla konkretnego wychowanka)
  • zrozumiała (dostosowana do możliwości rozumienia),
  • w odpowiednim wymiarze (czy NIE była zbyt krótka lub zbyt długotrwała)
  • zastosowana w odpowiednim czasie (czas od wykroczenia do kary nie może być zbyt długi, NIE dlatego, że wychowanek nie będzie pamiętał, za co został ukarany, ale dlatego, że samo oczekiwanie na karę jest już dolegliwe i stanowi karę, co ją nadmiernie wydłuża i powoduje swego rodzaju „znieczulenie” na dalsze negatywy)
  • nieuchronna (zawsze i konsekwentnie stosowana, w przeciwnym przypadku znacznie utrudnione jest wytworzenie pozytywnych nawyków),
  • wymierzona w spokoju (kara zastosowana w złości zwykle przekracza granice konieczne),
  • skuteczna (czy wywołała określone skutki w przyszłości).

Jeśli kara była nieskuteczna, to zazwyczaj analizuje się, czy wszystkie pozostałe punkty zostały wypełnione i w jakim stopniu, bowiem tylko łączne ich spełnienie przynosi oczekiwane rezultaty.
Jak więc widać stosowanie kar jest bardzo trudne, co powoduje, że kary uważane są za nieskuteczną metodę wychowawczą, wystarczy bowiem, że jeden z punktów będzie nieprawidłowo stosowany i już skuteczność kary znacznie się obniża.

Oprócz kary jednak istnieje także nagroda za pożądane zachowania. Nagroda jest niejako odwrotnością kary, jednak ma ona inne zalety, które sprawiają, że jest efektywniejsza, choć wypunktowane powyżej warunki kary dotyczą w pełni również nagrody.
I - jak wskazują badania - okazuje się, że nagroda jest dużo skuteczniejszym środkiem osiągnięcia celu niż kara (co nie znaczy jednak, że kara jest narzędziem nieskutecznym), choćby dlatego, że dla przyjemności i pies, i my jesteśmy w stanie często zrobić bardzo wiele. Ponadto nie istnieje tu bardzo niebezpieczny element złości (czy choćby zdenerwowania), a wprost przeciwnie - dodatkowym pozytywnym wzmocnieniem jest obustronna radość z osiągnięcia celu przez wychowanka.
Pies - jak pisałam w artykule nt. watahy i stada - jest zwierzęciem socjalnym, emocjonalnym i myślącym, co powoduje, że większość metod wychowawczych stosowanych wobec małych dzieci jest skuteczna wobec psów (nawiasem mówiąc - także na odwrót ;) choć pewnie narażam się tu pewnej grupie wychowawców).

Nie mniej większość specjalistów dzieli działania wychowawcze na kompulsywne - karanie i motywacyjne - nagradzanie.

I większość dyskutuje o tym, które metody są lepsze, zapominając jednak o... psie.
Ale o tym w następnym artykule Uśmiech