(tylko do korespondencji): Szybowice 378,
48-200 Prudnik

Odsłony: 758

Jak ściągnąć Panią/Pana z kanapy?!Nawet gdy pies śpi, możesz mieć pewność, że jesteś pod stałą obserwacją. Do rzadkości należą chwile, gdy pies tak mocno zaśnie, że nie zauważy Twojego podniesienia się z fotela. Wystarczy jednak krok lub dwa, nawet bardzo ostrożny, a pies już otwiera oczy.

Dlaczego? Pies ma niebywale czuły słuch, a jego narząd słuchu jest tak zbudowany, że może wzmocnić dźwięk nawet 800 razy. Twoje więc najcichsze nawet poruszenie się jest dla niego świetnie słyszalne. W dodatku kąt widzenia niektórych psów sięga 270o. Można więc powiedzieć, że widzą one nieomal dookoła głowy. Ale to tylko informacja przy okazji.

Dziś chcę wyjaśnić Ci, w jaki sposób pies uczy się zwracać na siebie uwagę i co z tego wynika :D

Jak każdy młody, inteligentny ssak, pies w początkach swojego rozwoju jest małym egocentrykiem, który w dodatku ma energii za dwóch, pomysłów jeszcze więcej i chęci do zabawy w związku z tym również niemało, a przy tym jest stworzeniem społecznym i dla zdrowia psychicznego potrzebuje towarzystwa. A Ty zostawiasz go samego na czas swojej pracy, czy innych zajęć, a nawet gdy jesteś w domu zwykle masz jakieś zadania do wykonania. Potem zasiadasz ze zmęczeniem przed telewizorem, albo z gazetą, książką, czy innymi "robótkami ręcznymi", zaś w małym ciałku budzi się wulkan energii. Dlaczego? W tym czasie, gdy Tobie zmęczenie dawało się coraz bardziej we znaki, pies zazwyczaj wypoczywał. I właśnie wtedy, gdy Ty chcesz wreszcie odpocząć, przychodzi czas na zabawę - dotąd pies nie miał się z kim bawić, bo albo Cię nie było, albo pies nie miał do Ciebie dostępu. Teraz jesteś, a że stanowisz cały świat swojego młodego pupila, to właśnie Ciebie będzie starał się zaprosić do zabawy.

Będzie więc przynosił różne zabawki, podgryzał Cię, ciągnął za nogawki albo rękawy, wkładał nos pod rękę, zaczepiał łapką. A jeśli to nie pomoże, postara się bawić sam. Ale ileż czasu można bawić się kilkoma zaledwie zabawkami i w dodatku samemu?!

Zacznie się więc szukanie innych przedmiotów, którymi można się zająć. Wzięcie buta zwykle oznacza chęć wyjścia na spacer, który stanowi niemałą rozrywkę, a że nikt nie reaguje, pies próbuje opanować swoje emocje i but jakoś dziwnie "sam się pogryzie", bo przez gryzienie i lizanie pies... się uspokaja.

Jeśli przy pomocy buta też nie da się ściągnąć na siebie uwagi, albo but zostaje zabrany i odłożony w miejsce niedostępne lub zostaje pod ręką Pani czy Pana, pies szuka dalszych rozrywek.

Prędzej czy później zauważy przedmioty, z którymi jego opiekunowie się "nie rozstają", jak telefon, tablet, pilot od telewizora, albo takie na których opiekunom szczególnie zależy. A skąd pies wie, że Ci bardzo zależy na pewnych przedmiotach? Odpowiedź jest niezwykle prosta - wystarczy, by raz pies zainteresował się danym przedmiotem, a Twoja reakcja pokazała mu, że dzieje się wówczas coś szczególnego - na przykład podrywasz się z kanapy i biegniesz za psem.

Po niedługim czasie pies doskonale wie, które przedmioty mają takie "magiczne" działanie, gdy zostaną przez niego zabrane. Oczywiste jest wówczas, że gdy tylko to będzie możliwe owe przedmioty będą wykradane, tak jednak by było to widoczne - inaczej nie spowoduje poderwania się Pani, czy Pana z kanapy :D Kara nie powstrzyma psa przed wykradaniem przedmiotów, co najwyżej można osiągnąć to, że pies będzie je wykradał po kryjomu i wyładowywał na nich nadmiar swojej energii - łatwo zgadnąć jaki będzie potem ich stan.

Jeśli dodatkowo odbierając psu "zakazany" przedmiot dasz mu jego zabawkę, jako znak, że tym należy się bawić, tym prędzej pies znów ukradnie Ci Twój telefon lub inny gadżet, bo przecież to zabawa :)

Pamiętaj jednak, że pies nie robi tego złośliwie - takie uczucie/zachowanie, jak złośliwość w ogóle nie funkcjonuje w psychice psa (podobnie z resztą, jak zazdrość, o którą psy są posądzane nader często). Pies robi to tylko i wyłącznie dlatego, że się NUDZI, zupełnie tak samo jak dziecko.

Najbezpieczniej więc dla Twoich cennych przedmiotów będzie, gdy od chwili waszego wspólnego zamieszkania, codziennie, zaraz po wydłużonym z konieczności psim odpoczynku, zapewnisz psu aktywność, która go zmęczy. Najlepiej byłoby gdyby pies się w tym czasie uczył, a nie tylko biegał, chyba że chcesz z niego zrobić długodystansowca. Najbardziej męczące dla psa są takie zajęcia, jak szukanie, uczenie się nowych rzeczy, "zwiedzanie" nowych miejsc - w ciągu niedługiego czasu potrafią solidnie zmęczyć Twojego pupila.

Dlatego możesz dopasować zajęcia do swojej kondycji w danym dniu - gdy Twoje zmęczenie jest większe, możesz wybrać bardziej "statyczne" zajęcia, a gdy masz więcej energii wasze wspólne zabawy mogą być żywsze. Tylko Twoja pomysłowość może ograniczyć różne rodzaje zajęć, jakich można dostarczyć psu. W ten sposób zapewnisz zwierzaczkowi rozrywkę i jednocześnie prawidłowy rozwój, bo pies jak każda istota myśląca musi się uczyć, by sprawnie funkcjonować. W dodatku zmęczysz go, dzięki czemu będzie w domu odpoczywał, a nie nudził się, a przy tym nie nauczy się on zabierać Ci cennych dla Ciebie przedmiotów, dzięki czemu będą one zupełnie bezpieczne.

O jednym mogę Cię zapewnić z całą stanowczością - czas poświęcony psu będzie dla Ciebie doskonałym "odstresowaczem" dzięki czemu późniejszy wypoczynek, w tym również sen w nocy, będzie o wiele skuteczniejszy i zdrowszy. I pies będzie dzięki temu szczęśliwszy i zdrowszy, bo stres zabija powoli również naszych najwierniejszych towarzyszy.

Warto więc, zamiast być co chwila ściąganym "z kanapy", samemu z niej wstać, ubrać się i wyjść z psem, by wspólnie spędzić trochę bardzo cennego dla was czasu, o czym najlepiej wiedzą ci, którzy musieli pożegnać się z psem, z racji jego krótkiego - w porównaniu z naszym - żywota. Ludzie ci często, mimo trudnych przeżyć związanych z rozstaniem, wchodzą w kolejną relację z psem, bo tylko pies akceptujący nas "ponad wszystko" jest w stanie zapewnić nam taki satysfakcjonujący i efektywny relaks oraz mnóstwo pozytywnych emocji. W dodatku, dzięki temu, więzi z psem się zacieśniają, przez co zyskujemy wspaniałego towarzysza nie tylko zabaw, ale także codziennego, często przecież niełatwego życia.